A jednak nowa faza?
- Utworzono: poniedziałek, 28, sierpień 2017 21:25
Czas mocnego euro
Zdaje się, że potwierdza się nasza poranna sugestia. Po przebiciu linii 1,19 stała się ona nowym wsparciem, a trend trwa dalej. Być może teraz powstanie – na kilkanaście dni, kilka tygodni – nowa konsolidacja, tak jak to było po przebiciu 1,17. Wtedy przez kilka tygodni, od przełomu lipca i sierpnia, poruszaliśmy się w rejonie 1,17 – 1,19.
Euro jest mocne, choć Mario Draghi nie powiedział nic sensownego czy tym bardziej jastrzębiego w Jackson Hole, ograniczając się do ogólnikowych uwag na temat kryzysu i polityki gospodarczej. Ale Janet Yellen też nie zaprezentowała się jastrzębio. Rynek znów zwątpił w trzecią podwyżkę stóp w tym roku.
Swoją drogą, jest ciekawe, czy euro będzie nadal ostro zarabiać, gdy EBC faktycznie zacznie ograniczać operację QE. Wiele przecież zostało wycenione od początku stycznia, gdy mieliśmy ok. 1,04.
Nasz orzeł
Euro-złoty notuje obecnie poziom 4,2460. To znaczy, że wciąż trwają próby wzmocnienia złotego. Jeśli mielibyśmy podtrzymywać tezę o trendzie wzrostowym na EUR/PLN (a mimo wszystko uważamy ją za aktualną), to rzeklibyśmy, iż nie został on naruszony. To znaczy: linia ostrzejsza, wyżej biegnąca, została złamana; ale możemy połączyć także dołki z połowy maja i lipca. W takim układzie możemy zejść jeszcze 1 – 2 grosze w dół.
USD/PLN lokuje się na 3,5450, a więc zbliża się do minimów z roku 2015. Trzeba przyznać, że przez pewien czas odstawiliśmy myśl o takim scenariuszu. Wypada jednak mieć na względzie, że te okolice mogą okazać się wsparciem, przynajmniej korekcyjnym.
Dziś w kalendarium makro było niewiele, jutro poznamy indeks Nationwide z Wielkiej Brytanii (mierzący ceny nieruchomości), niemiecki indeks GfK (zaufania konsumentów), indeks cen domów S&P/Case-Shiller, w końcu indeks zaufania konsumentów z USA (Conference Board). Publicznie wypowie się Charles Evans z Fed.
Tomasz Witczak
FMC Management
-
Popularne
-
Ostatnio dodane
Menu
O Finweb
ANALIZY TECHNICZNE
Odwiedza nas
Odwiedza nas 4434 gości